Watchers

Freitag, 11. November 2011

Nie pisze, nie mam czasu, zajeta jestem zyciem.

Dziekuje za wszystkie kopniaki w tylna czesc ciala. Pomogly - nowa prace zaczynam juz 01.12. 
Za kilka minut zrobie ostatni przelew i moge uznac moje malzenstwo za zakonczone. MM ma nowa dziewczyne, uklada sobie zycie, latem przyszlego roku wraca do polski... 

A ja... Ja jestem wolna. Wolna od strachu jaki petal mnie przez lata tego malzenstwa, strachu przed jego niezadowoleniem, przed jego krytyka... Wolna od strachu zasypiam w ramionach mezczyzny ktory obiecuje mi ze bedzie mnie nosil na obu rekach a kiedy bedzie jednej potrzebowal zeby sie podeprzec laska to bede niestety musiala zmiescic sie na jednej... Mezczyzny ktory przejal gotowanie, bo ja nie lubie, ktory dyskutuje ze mna o ksiazkach i kulturze, ktory na moja wieczorna tesknote za polskim jedzeniem reaguje zawiezieniem mnie nastepnego dnia do polskiego sklepu i sprawdzeniem lotow do Polski... 

Wczoraj wieczorem, siedzac z nim w klasycznym cyrkowym namiocie, przy czterodaniowym menu, programie cyrkowym pierwszej klasy - Cirkus Roncalli organizuje od kilku lat takie przedstawienia we wspolpracy z restauracja Jagdhaus Schellenberg - popatrzylam mu w oczy z mysla ze chyba snie, bo to nie moze byc prawda... Spontanicznosc, cieplo i akceptacja mnie taka jaka jestem - bez makijazu, z waga rowno 60 kilo, z nosem w ksiazce i zimnymi dlonmi pod jeo koszulka... 
Teraz boje sie tylko jednego - ze obudze sie z poduszka w ramionach i stwierdze ze to byl tylko sen...

Kommentare:

  1. Cudnie, wspaniale, zajebiscie !
    Bardzo sie ciesze !

    AntwortenLöschen
  2. No! Nie ma to jak kogoś szczęśliwie kopnąć w tyłek! Tak trzymaj :)

    AntwortenLöschen
  3. Ojej...jak to sie fajnie czyta, az sie miękko w kolanach robi:)

    AntwortenLöschen
  4. a nowa praca nadal w Twoich stronach czy jednak Hesja wita?;)

    AntwortenLöschen