Watchers

Dienstag, 25. August 2009

Czeka mnie dziś ciężkie popołudnie i noc w pracy. A wcale mi się nie chce tam iść. Niebieskooki wrócił z urlopu, podobno w dobrym humorze - ale jedyne na co mam ochotę to go udusić i zapytać czy zgubił rozum.
Oprócz tego postanowiłam zapuścić trochę włosy, więc aktualnie jestem na etapie wycia przed lustrem. To minie, ale na dziś mam ochotę ogolić się na łyso.

Poza tym, to odwaliłam dziś kawał dobrej roboty, bo posprzątałam łazienkę i zdążyłam już poodkurzać, zaraz rozładuję zmywarkę i przygotuję obiad dla MM, spotkałam się z Nauczycielką, która za miesiąc wyprowadza się z Miasta... To niesamowite ile można zrobić, jeśli wstanie się o 6:45 a nie o 11:30.

Chyba będę tak częściej :)

Kommentare:

  1. A sąsiedzi nie krzyczeli jak odkurzałaś tak raniutko?

    AntwortenLöschen
  2. Ale zimą 6:45 jest jednak trudna :)

    AntwortenLöschen
  3. zapuszczasz włosy? hm...interesujące, będzie foto?

    AntwortenLöschen