Watchers

Dienstag, 6. April 2010

Wróciłam. 
Mam kilka nowych książek, stertę prania, piękne słońce za oknem i Króla Fochów który tęsknił tak mocno, że aż daje się przytulać.

Przespałam przedpołudnie, nic mi się nie chce, przed końcem urlopu powinnam jeszcze tak wiele a nic mi się nie chce. Najfajniejsze w moim życiu jest jednak to, że tak naprawdę to nic nie muszę.

I należy mi się medal, że nie utłukłam moich teściów. A byłam bardzo, bardzo blisko...

Kommentare:

  1. Ciesz sie, ze Ci Krol Fochow na walizki nie najszczal;))))

    AntwortenLöschen
  2. ano cieszę się cieszę :)
    za to łeb mi pęka, bo kot postanowił mnie zagadać na śmierć, i biada temu kto nie zwraca na niego uwagi.
    pieszczoch się znalazł :)

    AntwortenLöschen